Autor: Beata Skura
- Emocje
- Lęk
- Sen
- Stres
Coś chodzi po głowie!
Wszawica to temat, który wciąż budzi w nas pierwotny lęk i… niesprawiedliwy wstyd.
Utarło się przekonanie, że wesz to „wizytówka” braku higieny, podczas gdy prawda jest zupełnie inna: te małe stworzenia to prawdziwi koneserzy czystych włosów, do których łatwiej im się przyczepić. Pojawiają się w najlepszych przedszkolach, szkołach i biurach, nie wybierając ofiar według statusu społecznego, a raczej według… bliskości głów.
Zamiast więc panikować i szukać winnych, warto uzbroić się w wiedzę. W tym artykule odczarujemy mity, poznamy naturę naszych „pasażerów na gapę” i sprawdzimy, dlaczego nowoczesna walka z wszami to bardziej kwestia fizyki i cierpliwości niż silnej chemii.
Skąd się wzięła pierwsza wesz?
To pytanie typu „jajko czy kura”. Wesz ludzka (Pediculus humanus) towarzyszy naszemu gatunkowi od tysięcy lat. Archeolodzy znajdowali gnidy na grzebieniach w grobowcach egipskich oraz na mumiach z Peru. Ewoluowały razem z nami i są pasożytami „obligatoryjnymi” – co oznacza, że nie żyją nigdzie indziej w przyrodzie, tylko na ludziach. Nie przyniesiesz ich od psa, kota czy z lasu.
Dlaczego dzieci?
To proste: dzieci nie znają pojęcia „dystansu społecznego”. W przedszkolach i szkołach kontakt fizyczny jest ciągły – wspólne leżakowanie, szeptanie sobie do ucha, pożyczanie spinek czy czapek. To dla wszy idealne „autostrady” do kolonizacji nowych terenów.
Pamiętaj: Wszawica to nie powód do wstydu, to po prostu choroba zakaźna, jak katar czy grypa.
Wszy to nie pchły – nie potrafią skakać ani latać. Nie mają skrzydeł ani mocnych odnóży do skoków wzwyż. Mają za to wyspecjalizowane „haczyki”, którymi sprawnie i bardzo szybko wspinają się po włosach.
Do zarażenia dochodzi najczęściej, gdy:
-
-
Dzieci stykają się głowami podczas zabawy.
-
Robimy wspólne „selfie”.
-
Przytulamy się na powitanie.
-
Śpimy w jednym łóżku.
-
Jak z nimi walczyć?
Walka z wszami nie zawsze musi oznaczać sięganie po silne insektycydy z apteki. Matka Natura wyposażyła niektóre rośliny w aromaty i związki, które dla nas pachną obłędnie, a dla wszy są… zabójcze.
Olejki eteryczne to potężna broń, ale trzeba wiedzieć, jak je „uzbroić”, by nie podrażnić skóry głowy. Oto jak stworzyć domowe laboratorium anty-wszowe.
Jak sobie radzić z emocjami w czasie zmian?
-
Najskuteczniejsze olejki na wszy
Nie każdy olejek zadziała. Szukamy tych, które mają właściwości owadobójcze, antyseptyczne i duszące pasożyty.
-
Olejek z drzewa herbacianego (Tea Tree): Absolutny król. Zawiera terpinen-4-ol, który paraliżuje układ nerwowy wszy.
-
Olejek lawendowy: Wszy nienawidzą jego zapachu. Świetnie sprawdza się też jako środek odstraszający (prewencyjny).
- Olejek eukaliptusowy lub miętowy: Działają drażniąco na układ oddechowy pasożytów i dają uczucie chłodu na swędzącej skórze.
-
Przepis na „Olejową Miksturę Duszącą”
To metoda „2 w 1”: olej bazowy odcina dopływ tlenu, a olejki eteryczne dobijają niedobitki.
Składniki:
-
Baza: 100 ml oleju kokosowego (w temperaturze pokojowej jest płynny lub lekko kremowy) lub oliwy z oliwek. Olej kokosowy jest świetny, bo ma dodatkowo właściwości antybakteryjne.
-
Wzmocnienie: 15-20 kropli olejku z drzewa herbacianego.
-
Wsparcie: 10 kropli olejku lawendowego.
Instrukcja krok po kroku:
-
Mieszanie: Wlej olej bazowy do miseczki i dodaj olejki eteryczne. Dokładnie wymieszaj.
-
Aplikacja: Nałóż miksturę na suche włosy, zaczynając od skóry głowy. Musisz mieć pewność, że każde pasmo jest tłuste i pokryte „filmem”.
-
Sauna pod czepkiem: Załóż na głowę czepek kąpielowy lub owiń ją folią spożywczą. Wszy potrafią wstrzymać oddech na kilka godzin, więc musimy być cierpliwi.
-
Czas działania: Pozostaw mieszankę na głowie na minimum 2 godziny (niektórzy zostawiają na całą noc, o ile skóra nie reaguje pieczeniem).
-
Wyczesywanie: Zanim zmyjesz olej, użyj metalowego grzebienia (lejka), o którym rozmawialiśmy wcześniej. Na tłustych włosach wszy i gnidy łatwiej się ślizgają.
-
Mycie: Umyj głowę 2-3 razy mocniejszym szamponem, aby pozbyć się tłuszczu.
Zasady bezpieczeństwa
Uwaga! Olejki eteryczne są bardzo skoncentrowane.
Test uczuleniowy: Zawsze sprawdź kroplę mieszanki na małym fragmencie skóry (np. za uchem) 24 godziny przed zabiegiem.
Wiek: Nie stosuj olejków eterycznych u niemowląt i dzieci poniżej 2-3 roku życia bez konsultacji z lekarzem.
Oczy: Pilnuj, aby mikstura nie spłynęła do oczu – olejki eteryczne bardzo pieką!
Domowy spray odstraszający (na co dzień)
Jeśli w przedszkolu lub szkole panuje „epidemia”, przygotuj prosty spray do pryskania włosów przed wyjściem:
-
100 ml wody destylowanej lub przegotowanej.
-
10 kropli olejku lawendowego + 5 kropli olejku z drzewa herbacianego.
-
Odrobina alkoholu (np. łyżeczka spirytusu), żeby olejki połączyły się z wodą.
Wstrząśnij przed każdym użyciem i spryskaj włosy oraz kołnierzyk kurtki dziecka.
Czy chcesz, abym napisał też o tym, jak skutecznie zdezynfekować dom (pościel, pluszaki), żeby uniknąć powrotu pasażerów na gapę?
Możesz też nasączyć gumkę do włosów olejkami.
Autor: Beata Skura
Ciekawostka:
Wesz potrafi przeżyć pod wodą nawet 8 do 24 godzin, trzymając się mocno włosa. Chlorowana woda w basenie również nie robi na nich wrażenia. To właśnie dlatego zwykłe mycie głowy nigdy nie wystarcza.
Załóż konto doTERRA
Zamów swój ulubiony olejek z 25% rabatem
i korzystaj benefitów konta doTERRA, odbieraj olejki za darmo!
Przydatne artykuły
-
W wakacje przydadzą się też kosmetyki na słońce.
Poczytaj o slońcu